Mirachowo: blues w leśniczówce zabrzmiał po raz trzeci.
22.07.2009, Centrum Informacyjne
Kilkuset fanów zjechało w piątek 17 lipca do Mirachowa by w niepowtarzalnej leśnej scenerii delektować się dźwiękami bluesa w najlepszym wykonaniu.
Burze szalały nad Pomorzem przed i po ale tego dnia chmury znad mirachowskich lasów zniknęły jakby na zamówienie. Na oświetlonej przebijającym się przez korony drzew słońcem
estradzie krótko po godzinie 17 pojawił się zespół „Young & Zgreds” z Kartuz będący niezwykle żywiołowym połączeniem młodości z doświadczeniem starszych muzyków. Zespół zaserwował leśnej widowni dawkę porządnego starego bluesa w znakomitym wydaniu. Po nich na scenę weszli, a właściwie wjechali niesamowitymi pojazdami bluesmani ze Słupska. Grupa „Blues Mobile” dała niezwykle energetyczny koncert i już zostali zaproszeni do udziału za rok.
estradzie krótko po godzinie 17 pojawił się zespół „Young & Zgreds” z Kartuz będący niezwykle żywiołowym połączeniem młodości z doświadczeniem starszych muzyków. Zespół zaserwował leśnej widowni dawkę porządnego starego bluesa w znakomitym wydaniu. Po nich na scenę weszli, a właściwie wjechali niesamowitymi pojazdami bluesmani ze Słupska. Grupa „Blues Mobile” dała niezwykle energetyczny koncert i już zostali zaproszeni do udziału za rok. W resztach lipcowego słońca pojawiła się formacja K-3 – legenda polskiego bluesa w składzie Adam Kulisz, Michał Giercuszkiewicz i Mariusz Maksymowicz. Każdy z tej trójki muzyków wart jest osobnej recenzji. Śląski blues w pełnej krasie. Adam swoimi rytmami rozkołysał zgromadzoną między drzewami publiczność.
Gwiazdy jak wiadomo zaczynają świecić nocą. Nie inaczej stało się i tym razem. Okoliczny
las pogrążył się w ciemnościach gdy estradą zawładnął zespół „Hoodoo Band” z Wrocławia. Od pierwszego utworu grupa wciągnęła publiczność do wspólnej zabawy. Rozbrzmiewający z potężnych głośników funk, soul i blues w połączeniu z profesjonalizmem i żywiołowością wykonawców spowodowały, że zgromadzeni już bezpośrednio wokół estrady fani natychmiast rozpoczęli taniec w ślad za wokalistkami - Alicją Janosz i Patrycją Miarką. Ponad dwie godziny niezwykle
porywającej muzyki w wykonaniu Hoodoo było wspaniałym finałem trzecich spotkań bluesowych w Mirachowie.
las pogrążył się w ciemnościach gdy estradą zawładnął zespół „Hoodoo Band” z Wrocławia. Od pierwszego utworu grupa wciągnęła publiczność do wspólnej zabawy. Rozbrzmiewający z potężnych głośników funk, soul i blues w połączeniu z profesjonalizmem i żywiołowością wykonawców spowodowały, że zgromadzeni już bezpośrednio wokół estrady fani natychmiast rozpoczęli taniec w ślad za wokalistkami - Alicją Janosz i Patrycją Miarką. Ponad dwie godziny niezwykle
porywającej muzyki w wykonaniu Hoodoo było wspaniałym finałem trzecich spotkań bluesowych w Mirachowie. Blues w leśniczówce nigdy by nie zaistniał gdyby nie zaangażowanie i wsparcie sponsorów i wolontariuszy. Przy okazji trzeciej edycji imprezy organizatorzy, kartuskie Bractwo Bluesowe „Blue Note” postanowili uhonorować tych najwierniejszych pamiątkową statuetką i tytułem „Dobrodziej Bluesa” Po raz pierwszy więc zostali nimi:
- Starostwo Powiatowe w Kartuzach
- Centrum Kultury „Kaszubski Dwór”
- pizzeria „Bemol” z Kartuz.
Zapewne lista ta będzie z roku na rok się wydłużać, na co bardzo liczą niestrudzeni organizatorzy z Krzysztofem Melderem, strażnikiem leśnym z Kartuz, na czele.
|
|
May 2012 |
|
||||
|---|---|---|---|---|---|---|
| Su | Mo | Tu | We | Th | Fr | Sa |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | ||
| 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |
| 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 |
| 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
| 27 | 28 | 29 | 30 | 31 |
Sonda:
W ciągu ostatnich 15 lat ogólna powierzchnia lasów w Polsce wzrosła o obszar równy w przybliżeniu

