Lista aktualności Lista aktualności

Latające wrota od stodoły

Czyli słów kilka o ptakach zimowych krzewów (i nie tylko) :)

Zima, to pora tylko z natury surowa, wymagająca i mało przyjazna. Mimo, iż przekwitły i uschły kwiaty, drzewa zrzuciły liście a życie z pozoru zamarło, to jednak w ptasim świecie sporo się dzieje. Dziś prezentujemy, mimo iż zimowe, to  jednak barwne - ptasie opowieści.

Doskonałym miejscem do obserwacji ptaków jest przydomowy karmnik. Jeśli zadbamy o regularność i atrakcyjność  pokarmu, będziemy mieli okazję obserwować sporą grupę ptaków. Prym wiodą tam sikory: po pierwsze - największa spośród krajowych sikor - bogatka, po niej - przypominająca puchową kulkę i niezwykle waleczna modraszka, także skromnie ubarwiona sikora uboga zwana szarytką. Rzadziej, ale również zajrzy tam może czubatka czy sosnówka.

Modraszka przypomina czasem puchatą kulkę (Fot. J. Kuczyńska)

 

Często walka o najsmaczniejsze ziarenko w karmniku jest głośna i namiętna. Wszelkie spory cichną jednak, gdy zimową stołówkę odwiedzi grubodziób. Widok jego wyjątkowo silnego dzioba przekonuje swarliwe towarzystwo. Sikory wiedzą, że potrafi on rozłupać pestki, z którymi inne ptaki nie dają sobie rady. I choć jego ulubionym pokarmem są nasiona grabu, to nie pogardzi też słonecznikiem czy innymi pożywnymi nasionami.

Jeśli chodzi o budowę dzioba i jego możliwości, to grubodziobowi tylko nieznacznie ustępuje dzwoniec. To oliwkowozielony ptak z charakterystycznym i rzucającym się w oczy żółtym paskiem na skraju skrzydeł.

Stałymi bywalcami karmnika bywają też wróble. W Polsce występują dwa gatunki: wróbel domowy i mazurek. W ostatnich latach zachodzą znaczące zmiany ich liczebności (znacznie spada populacja wróbla domowego, natomiast rośnie liczebność mazurka).

Wróbel domowy (Fot. J. Kuczyńska)

Niekiedy zimową stołówkę odwiedzi kowalik. To jedyny spośród  spotykanych w Polsce ptaków, który z ogromnym wdziękiem i niezwykłą łatwością porusza się po pniu drzewa głową w dół.

A co poza karmnikiem? W głębi lasu też można spotkać sporo skrzydlatych mieszkańców. Jednym z nich jest najmniejszy polski ptaszek – mysikrólik. W okresach mniejszej dostępności pokarmu waży jedynie 5 g – to tyle co kosteczka czekolady! Tylko nieco większy od niego jest pełzacz leśny. Można go rozpoznać po charakterystycznym zachowaniu – niczym przyklejony do pnia pnie się spiralnie w górę w poszukiwaniu owadów, ich larw i jajeczek.

Bliżej osiedli ludzkich spotkać możemy natomiast kolorowe stadka gili. Przebywają one w pobliżu ludzi cały rok, lecz latem w okresie lęgowym prowadzą wyjątkowo skryty tryb życia. Zimą natomiast zbijają się w stadka i koczują w pobliżu osiedli ludzkich, bo tam łatwiej o zdobycie pokarmu. 

Gil objadający nasionka mniszka lekarskiego (Fot. J. Kuczyńska)

Niekiedy w czasie zimowego spaceru spotkać można stadka puchatych kremowych kuleczek z bardzo długimi ogonami. To raniuszki. Żyją w naszym kraju przez cały rok, ale w zimie przylatują do Polski także z dalekiej północy. Tak, dla nich zimowa Polska to tzw. „ciepłe kraje”. A skoro o ptakach z północy mowa, to nie sposób pominąć jemiołuszek. W zasadzie obserwować je można tylko w okresie zimowym, kiedy uciekają do nas przed falą ochłodzenia. Z tego też względu często są zwiastunem nadciągającego mrozu i śniegu.

Wśród zimującego ‘ptasiego drobiazgu’ jest jeszcze kilka innych gatunków: trznadle, czyże, szczygły, pluszcze czy krzyżodzioby świerkowe. Jest też spora grupa gatunków znacznie większych. Z nich zdecydowanie największy jest bielik. Ornitolodzy żartobliwie nazywają go ‘latającymi wrotami od stodoły’. Rozpiętość jego skrzydeł sięga bowiem 240 cm. To największy krajowy gatunek ptaka. Do lęgów przystępuje wcześnie, a już w  styczniu i lutym można obserwować jego widowiskowe toki. Z grupy ptaków szponiastych zimę spędza w naszym kraju myszołów najliczniejszy polski drapieżnik. W tym okresie często można też obserwować jego kuzyna z Północy – myszołowa włochatego. Do rzadkości należy natomiast spotkanie z jastrzębiem czy krogulcem i to nie tyle ze względu na niską liczebność, co na ich bardzo skryty tryb życia.

Krogulec na polowaniu (Fot. J. Kuczyńska)

Co jeszcze? W zimie są też z nami sowy. Wśród nich najliczniejszy jest puszczyk. Towarzystwa dotrzymują mu: uszatka i druga pod względem liczebności sowa Polski – włochatka. Przy sprzyjającej pogodzie już w lutym można usłyszeć ich nocne pohukiwania.

Liczną grupę ptaków pozostających w kraju na zimę stanowią dzięcioły. W zasadzie ich zimowanie w Polsce jest raczej regułą, niż wyjątkiem, gdyż jedynie krętogłów odlatuje na cieplejsze zimowiska. W Polsce zostaje dzięcioł czarny – największy i najsilniejszy z krajowych gatunków. To właśnie on każdego roku wykuwa dziuple wykorzystywane potem przez włochatki, gągoły, siniaki i szereg innych ptaków. Najczęściej jednak spotkać można najliczniejszego w tym gronie dzięcioła dużego, podobnego do niego dzięcioła średniego, zdecydowanie odmiennie ubarwionego dzięcioła zielonego (nazwa mówi sama za siebie) i najmniejszego z dzięciołów pstrych – dzięciołka.

Dzięcioł średni (Fot. J. Kuczyńska)

Wśród największych ptaków krążących zimą nad lasem bez trudu wypatrzyć można kruka. Kiedyś rzadkość, dziś stał się gatunkiem pospolitym. To bardzo ciekawy i inteligentny ptak. Zimą towarzystwa dotrzymuje mu kolorowo ubarwiona sójka. Bez wątpienia można ją nazwać ‘leśną strażniczką’, gdyż swym donośnym ‘krzykiem’ ostrzega innych mieszkańców lasu o zbliżającym się niebezpieczeństwie (na przykład człowieku).

Zimę w polskich lasach spędzają też dwa gatunki drozdów: pięknie śpiewający kos i mniej muzykalny kwiczoł. W okresie silnych mrozów przemieszczają się bliżej ludzkich osiedli, bo tam jest cieplej i łatwiej znaleźć coś do jedzenia.

Samica kosa (Fot. J. Kuczyńska)

Nad śródleśnymi jeziorami czy rzekami, na nie zamarzniętej tafli spotkać można pospolite krzyżówki, a nad brzegami - płochliwe czaple siwe. Być może będą im towarzyszyć rzadziej spotykane gatunki jak gągoły, czernice czy najmniejsze spośród naszych kaczek - cyraneczki.

Choć w świecie ptaków migracja jest raczej regułą niż wyjątkiem to trzeba przyznać, że grono ptaków spędzających zimę w naszych lasach jest całkiem spore!